Szanowni Autorzy, Drodzy Recenzenci, Osoby współpracujące

 

Informujemy, że do Przewodniczącego Komisji Ewaluacji Nauki – Pana prof. dra hab. inż. Błażeja Skocznia wystosowaliśmy pismo, w którym postawiliśmy m.in. następujące pytanie:

 

jak to możliwe, że kilka Wydawnictw Naukowych, które skopiowały naszą politykę wydawniczą uwzględniono w wykazie wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe ogłoszonym Komunikatem MNiSW z dnia 17 grudnia 2019 r. a Wydawnictwa Exante nie uwzględniono?

 

Do wniosku dołączono dokumentację obrazującą skalę zapożyczeń. Treści skopiowało również jedno z wydawnictw funkcjonujące przy uczelni wyższej, które znalazło się już w pierwszym wykazie wydawnictw – niejako automatycznie, gdyż – jak wiemy – z góry założono, że wszystkie wydawnictwa działające przy uczelniach postępują etycznie, więc należy je włączyć do wykazu.

 

Wydawnictwa, o których mowa wyżej zawezwano do zaprzestania naruszeń. Żadne nie przeprosiło za przywłaszczenie treści. Jedno z nich, które dodatkowo skopiowało treści dwóch podstron internetowych i „szumnie” wprowadziło nowe usługi w dalszym ciągu posługuje się skopiowaną treścią.

 

W wykazie uwzględniono również kilka Wydawnictw, które złożyły oficjalne oświadczenia (dostępne m.in. w sieci Internet) w sprawie popełnionego plagiatu lub/i na swojej stronie internetowej nawet nie wzmiankują o stosowanych zasadach etyki publikacyjnej (zgodnych z COPE) oraz ustalonej procedurze recenzji naukowej, czyli nie spełniają kryteriów formalnych włączenia ich do tego wykazu. Skoro wydawnictwa aplikujące do wykazu w okresie od 22 lipca 2019 r. do 15 września 2019 r. musiały potwierdzić spełnienie tych kryteriów, podając stosowne informacje (w tym udokumentowanie opublikowania na stronie internetowej zasad etyki publikacyjnej i procesu recenzyjnego), to wydawnictwa uwzględnione w pierwszej wersji wykazu również musiały być weryfikowane wg tego kryterium. A może z góry założono, że skoro wydawnictwo funkcjonuje na rynku od wielu lat lub jest wydawnictwem działającym przy uczelni wyższej, to z pewnością jest „etyczne” i stosuje „ustaloną procedurę recenzji”? Jeżeli tak, to dlaczego jedno z wydawnictw działających przy uczelni wyższej bezumownie posługiwało się treścią naszej „Polityki wydawniczej”? O jakiej etyce publikacyjnej i generalnie wydawniczej można w tym przypadku mówić?

 

Od początku 2020 r. Właścicielka Wydawnictw Exante otrzymuje liczne zapytania od innych Wydawnictw Naukowych, które aplikowały do ministerialnego wykazu wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe (i których dorobek wydawniczy oceniono negatywnie) o to, jakie kroki podjęliśmy wobec braku włączenia do wykazu. Kontaktują się z nami również Wydawnictwa, które prowadzą działalność od lat 90. XX w. i informuję, że ich dotychczasowi Klienci „uciekają” do konkurencji, ponieważ Ich Wydawnictwa nie ma w ministerialnym wykazie. Akcentują przy tym, że spełniają wszystkie ministerialne kryteria. Dodać trzeba, że większość tych wydawnictwo to podmioty mikro. Jest wątpliwe – szczególnie w przypadku Wydawnictw Naukowych funkcjonujących na rynku od wielu lat – że są to firmy, które nie wdrożyły odpowiednich standardów etycznych w zakresie wydawanych publikacji naukowych. Gdyby tak było, Klienci już dawno zrezygnowaliby z ich usług. Tutaj nie jest potrzebna żadna ocena Komisji Ewaluacji Nauki – na marginesie można dodać, że Wydawcy nie otrzymali do wglądu formularzy (protokołów) tej oceny, choć zgodnie z dokumentem KLIK (strona 3) gromadzenie zgłoszeń oraz ich późniejsza ewaluacja miały odbywać się poprzez system PBN. Na koncie Przedstawiciela Wydawcy nie udostępniono jednak funkcjonalności w postaci dostępu do formularza tej oceny.

 

Do tej pory to rynek weryfikował „jestestwo” firmy wydawniczej o profilu naukowym na rynku i jej zdolność do zdobycia Klienta. Obecnie weryfikuje to wykaz wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe. Jest oczywiste, że Klientami tych Wydawnictw są przede wszystkim osoby ze środowiska naukowego, które publikują (i trzeba to wyraźnie podkreślić): na cele powiększenia dorobku naukowo-badawczego i na cele ewaluacji reprezentowanej jednostki naukowej (a więc i należnych za publikację punktów). Brak wydawnictwa w wykazie to brak Klientów. Z pewnością „posypią się” pozwy, skargi do UOKiK, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz do innych instytucji. Wydawcy wyraźnie wskazują, że odczuwają ograniczenie swobody wykonywania działalności gospodarczej i w zasadzie nie wiedzą, dlaczego ich firmy nie ma w wykazie. Cała sytuacja dodatkowo sprzyja narastaniu konfliktów w środowisku wydawniczym. Naszym zdaniem kwestię wyeliminowania tzw. wydawnictw drapieżnych należało uregulować w sposób inny niż tworzenie „sztucznych” wykazów. Przykłady bezmyślnego przekopiowania naszej „Polityki wydawniczej” przez Wydawnictwa – o których pisano na wstępie niniejszego komentarza – pokazują, że w istocie wiele Wydawnictw opublikowało pewne zasady tylko po to, żeby wykazać spełnienie kryteriów formalnych. Osobną kwestią jest, czy te kryteria formalne realizują w praktyce swojej działalności wydawniczej. Dodatkowo, kopiując treści ze strony innego Wydawnictwa i publikując je na swojej stronie internetowej, naraziły Wydawnictwo będące właścicielem tych treści na negatywną ocenę Komisji Ewaluacji Nauki.

Komisja Ewaluacji Nauki – ocena wydawnictw naukowych

error: Content is protected !!